Monthly Archives: Wrzesień 2017

Kapłani są dla nas wiernych przewodnikami po tym ziemskim życiu – powinni więc być dla nas podporą i przykładem godnego życia. Ksiądz Piotr Glas apeluje do kapłanów o to, aby pamietali dlaczego są kapłanami i komu ślubowali że te dusze które mają pod swoja opieką postarają się doprowadzić do Nieba.

Pan Jakub Śpiewak, do niedawna prowadzący fundację pod nazwą Kid Protect, co to teoretycznie miała zajmować się ochroną dzieci przed rozmaitymi niebezpieczeństwami, a zwłaszcza – walką z pedofilią – właśnie oświadczył, że “przeprasza” i “wycofuje się” z życia publicznego. Natychmiast rozległy się pochwalne cmokania, m.in. ze strony pana prof. Janusza Czapińskiego, który chwali pana Śpiewaka za “odwagę cywilną” i w ogóle. Przypomina to opisy z książki “Życie towarzyskie  i uczuciowe” Leopolda Tyrmanda, a w szczególności niezwykle aktualne i dzisiaj uwagi pana Edka: “Wszyscy uważają teraz, że błądzić to ludzkie, to piękne, to świadczy o tęsknotach i wysiłkach. Przecież muszą się jakoś bronić! A jak się bronią, to mają nowy temat i za to, że błądzili, a teraz przestali i o tym napisali, otrzymują nowe mieszkania, nowe podróże na festiwale filmowe za państwowe pieniądze, nowy przepis na robienie kogoś z nikogo”. Z “nikogo”? Oooo, co to, to nie! Gdyby pan Jakub Śpiewak był “nikim”, to – po pierwsze – czy pan prof. Czapliński by go dzisiaj obcmokiwał? O tym nie ma mowy choćby dlatego, że by o nim nie wiedział. Tymczasem pan Jakub Śpiewak bynajmniej nie jest “nikim”, tylko bratankiem pana prof. Pawła Śpiewaka, dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego. Nie trzeba zatem, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy Żydów nosi się na rękach, dopiero “robić” z niego “kogoś”, bo, że tak powiem, “zrobiony” został odpowiednio już od poczęcia. Continue reading

Szanowni czytelnicy i słuchacze Radia Pomost Arizona, ze względu na nagłą chorobę pana Wiktora,

przepraszamy że strona ani radio nie były aktualizowane, na szczęście pan Wiktor wraca do zdrowia.

Pana Wiktora czeka jeszcze długa rekonwalescencja,

ale na szczęście nie jest tak strasznie jak na początku wyglądało.

Czytelnicy i przyjaciele życzą panu Wiktorowi szybkiego powrotu do zdrowia