Radio Pomost

Wielu, bardzo wielu ludzi umiera w męczarniach, w strasznych przedśmiertnych cierpieniach. Dzisiaj będziemy mówić o śmierci bezbożnych i zatwardziałych grzeszników i apostatów-lucyferian. Continue reading

Continue reading

    Wielki Post rozpoczyna się w Środę Popielcową i trwa 40 dni. Liczbę 40 po raz pierwszy wprowadzono w Kościele w IV w. Liczba ta jest symboliczna i oznacza czas pokuty, postu, modlitwy albo kary, np. 40 dni Jezus pościł na pustyni, 40 dni Mojżesz przebywał na górze Synaj, 40 dni i nocy padał deszcz powodując potop.
 Liturgia Wielkiego Postu skupia się wokół trzech tematów:
Pokuta i nawrócenie (Środa Popielcowa i większość dni powszednich),
Chrzest i jego wymagania (Niedziela, zwłaszcza II, IV i V),
Męka Chrystusa (Niedziela Palmowa i dwa ostatnie tygodnie).
 Są też trzy główne praktyki religijne prócz normalnych naszych obowiązków względem Boga, które powinniśmy wypełnić w okresie wielkopostnym:
w każdy piątek tego okresu uczestniczyć w nabożeństwie Drogi Krzyżowej,
w każdą niedzielę po południu być na Gorzkich Żalach,
uczestniczyć w rekolekcjach wielkopostnych zakończonych spowiedzią i przyjęciem Komunii Św.
Liturgia Wielkiego Postu jest dość wyciszona, przybliża nam wydarzenia z historii zbawienia, szczególnie mękę i śmierć Jezusa. Dominującym kolorem szat liturgicznych jest fioletowy. Z obrzędów Mszy świętej znika uroczysty hymn „Chwała na wysokości Bogu” oraz radosna aklamacja „Alleluja” śpiewana przed odczytaniem fragmentu Ewangelii, a zastępuje ją aklamacja „Chwała Tobie, Królu wieków” albo „Chwała Tobie, Słowo Boże”. Zakazane jest przyozdabianie ołtarza kwiatami, zaś gra na instrumentach muzycznych dozwolona jest tylko w celu podtrzymania śpiewu.

 

Norwegia w majestacie swojego chorego prawa bezkarnie kradnie dzieci obcokrajowcom. Rocznie norweskie urzędy rabują ponad 3 tysiące dzieci w tym małym kraju. Norweżki rodzą coraz mniej dzieci, wolą zabrać  cudze i dodatkowo otrzymywać pieniądze od państwa  jako zawodowa rodzina zastępcza. Odzyskanie dziecka graniczy z cudem i wymaga pomocy adwokatów, detektywów oraz zawodowych komandosów. Lepiej nie jechać z dziećmi do Norwegii, nawet na wakacje, nie tylko do pracy! Continue reading

Kto się boi reformy? Pochlebiam sobie, że zastrzeżenia i niebezpieczeństwa związane z działalnością tzw. organizacji pozarządowych (z angielska non-government organizations – NGO) sygnalizowałem już kilka lat temu na blogu, całkiem niedawno zaś, w marcu tego roku, również na łamach „Warszawskiej Gazety” w tekście Pozarządowe agentury wpływu, wyprzedzając tym samym obecną kampanię polityczno-medialną rządu PiS-u i „Wiadomości” TVP. Continue reading

Poniższy artykuł powinien nam Polakom uświadomić  jakimi motywami kierują się różni przedstawiciele nauki, literatury i sztuki, o podwójnej państwowej lojalności i talmudycznej podwójnej moralności, którzy za pieniądze polskiego podatnika tworzą “dzieła” szkalujące Polskę i Polaków, rzekomo w imieniu wolności wypowiedzi.  Ich „produkty” świetnie mieszczą się w omawianej przez Autora “psychologii wstydu,” która ma nas Polaków rzucić na kolana i wymusić na nas spełnienie astronomicznych roszczeń „żydowskiego lobby”.
Continue reading

„Czy uważa pan Polaków za bydło?” – pytał Piotr Rybak prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu, Macieja Skórniaka. W odpowiedzi usłyszał, że jeśli nie wszystkim uda się wejść na salę, to przecież można uczestniczyć w procesie pozostając na korytarzu sądu, albo obserwować przekaz w mediach. Taka argumentacja nie przekonała sympatyków Rybaka, z których część pokonała nocą kilkaset kilometrów, aby zdążyć na proces o 9.00 rano. Policja nie wpuściła ich jednak na salę. W ten sposób wykonano zalecenie sędziego, który obawiał się politycznego wiecu. Na widowni zasiedli jednak przedstawiciele środowisk żydowskich. W rękach trzymali kwiaty i kartki z napisem „precz z faszyzmem”. Nikt jednak nie zwrócił im uwagi. Dopiero po serii głośnych komentarzy przewodniczący sądu przestrzegł o możliwości całkowitego opróżnienia sali. A przecież proces był jawny i prowadzono go w pomieszczeniu, gdzie widownia mogła pomieścić nawet kilkadziesiąt osób. Zgromadzeni za drzwiami Polacy usiłowali protestować, lecz nikt do nich nie przyszedł. Po zamknięciu rozprawy sami udali się do prezesa sądu, którego znaleźli w biurze na ostatnim piętrze. Tam zadali mu szereg niewygodnych.

Continue reading