Co jakiś czas pojawiają się w internecie „perełki”, czyli informacje naprowadzające nas na prawdę. Czasami dziennikarze głównych mediów świadomie czy nie świadomie informują nas o ważnych wydarzeniach, ale podają je w suchym przekazie.

Nie tłumaczą, nie opisu. Dlatego nie zawsze takie „njusy” są blokowane.

Tym razem mamy wypowiedź premiera Słowacji, który mówi o tym, co opisuję od jakiegoś czasu. Twierdzi, że jest duża możliwość wybuchu wojny w Europie.

Czy możliwa jest taka hipoteza?

Premier Słowacji szczery, aż do bólu

Co powiedział premier?

„prawdopodobieństwo wybuchu wojny w Europie na globalną skalę ocenia się na 70%”,

„o wpływy na Ukrainie walczą dwa mocarstwa – Rosja i Stany Zjednoczone a rola Europy jest drugorzędna i dlatego to ona przede wszystkim ponosi konsekwencje sankcji wobec Moskwy”.

Słowa premiera Roberta Fico są oczywiste, dlatego postaram się tylko o krótki komentarz.

Od kilku miesięcy międzynarodowi bankowcy, którzy wiek temu przejęli władzę nad gospodarką, ekonomią, polityką, chcą zniszczyć gospodarkę rosyjską. Powtarzają scenariusz z 1985 roku, kiedy obniżką ropy z 32 dolarów do 10 dolarów doprowadzili do upadku gospodarki rosyjskiej.

W ostatnim czasie cena ropy spadła ze 115 do 67 dolarów za baryłkę. To jest poważny atak na Rosję, kiedy budżet rosyjski bilansuje się przy 100$ za baryłkę.

W zasadzie, to nie powinny obchodzić nas te walki, ponieważ mamy korzyść z niskiej ceny benzyny. Dzięki temu, w przyszłym roku może dojść do spadku cen niektórych produktów.

Zdecydowana większość osób w Polsce popiera działanie USA, Unii Europejskiej, NATO. W mediach przez wszystkich polityków od prawa do lewa podsycana jest nienawiść do Rosji.

Czy odniesiemy zwycięstwo, kiedy bankierzy zniszczą Rosję?

Zdecydowanie nie.

Żyjemy w ciekawych czasach. Rosja, która przez lata była naszym okupantem, zdradziła, zniewoliła Polskę rękami bolszewickich żydów czy innych pseudo Rosjan, stoi po stronie sprawiedliwości i walczy o wolność. Nie tylko swoją, ale moją i Twoją. To jest ten psikus historii i obecnych czasów.

Wiele ludzi nie może przestawić się na myślenie, iż nastał czas, w którym USA jest wściekłym okupantem, a Rosja walczy o naszą wolność.

Wiem ten schemat myślenia jest nie do zaakceptowania przez młodych i starszych.

W końcu propaganda przez lata zrobiła swoje.

Reasumując

W przypadku, gdy bankierzy nie pokonają Rosji obniżką ceny ropy, istnieje duże prawdopodobieństwo wywołania wojny w Europie. Nie udało im się wciągnąć Rosję w wojnę ukraińską. Dlatego nie mogą czekać za długo na reakcje Rosji i krajów BRICS, ponieważ zdają sobie sprawę, jak łatwo można zniszczyć dolara, ich system finansowo-kredytowy i władzę, którą zdobyli ponad wiek temu.

To co powiedział premier Słowacji Robert Fico jest apelem do Europy i społeczeństwa, aby opamiętali się i zaczęli dostrzegać prawdziwy obraz świata. Aby tępo i bezmyślnie nie popierali międzynarodowych bankowców, którzy stoją za USA, Unią Europejską, NATO, OPEC…

Oni są zdolni kosztem mnie i Ciebie wywołać kolejną wojnę w imię utrzymania władzy.

Niestety, społeczeństwo tego nie zrozumie.

…i jeszcze jedno…

Dlaczego pani Merkel zmieniła radykalnie nastawienie do Rosji, z łagodnego do ostrego tonu?

Moim zdaniem wie, że finansjera nie odpuści, dlatego tak mocno naciska na Putina, by się im podporządkował.

http://biznes.robertbrzoza.pl/finansjera/czy-wybuchnie-wojna-w-europie/