Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, musiał chyba mieć bardzo kiepski dzień, kiedy przed kamerami TVP Info był łaskaw powiedzieć, że: „naród polski współuczestniczył w realizacji Holocaustu”.

fot: YouTube

Jeszcze gorzej jednak musiał się czuć dnia następnego, kiedy przepraszając za cytowane słowa, napisał m.in.: „w ferworze rozmowy w studiu telewizyjnym padły sformułowania, które – zwłaszcza wyrwane z kontekstu – mogły zostać źle odebrane czy być niezrozumiałe dla widzów”.

Szanowny Panie rzeczniku, zrozumieliśmy dobrze, bo nie można było zrozumieć inaczej a dotknięci poczuliśmy się wszyscy, bo niczym sobie nie zasłużyliśmy na taką obelgę.

W dodatku wypowiedzianą publicznie przez urzędnika państwowego, człowieka, który odebrał sobie tym kłamstwem prawo nazywania siebie osobą zaufania publicznego. Jednym dla Pana wyjściem z tej haniebnej sytuacji, może być ustąpienie z zajmowanego stanowiska. Pańskie przeprosiny, nawet z dodatkiem słów o ubolewaniu, wydają się być jedynie taktyczną zagrywką dla naiwnych. Nie wmówi pan Polakom, że można, nawet w ferworze dyskusji, wygadywać tak obrzydliwe łgarstwa.

Nawet, jeśli uznać pana zachowanie za wynik totalnej ignorancji, wystarczający to argument za tym, by przestał pan kompromitować urząd, który zajmuje.

Jednym słowem, cytując nieśmiertelnego Sienkiewicza: „Kończ pan, wstydu oszczędź!”