Mieszkańcy całego miasteczka i okolicznych terenów w Kolumbii Brytyjskiej (Canada) zostali zmuszeni do ewakuacji, gdy szalejący pożar z powodu silnego wiatru rozprzestrzeniania się po całym regionie – donosi rt.com.

W sobotę w okręgu Cariboo wydano ostrzeżenie o ewakuacji dla jeziora Williams i okolic w okręgu regionalnym Cariboo. „Wszyscy mieszkańcy miasta [Williams Lake] i powyższe obszary muszą ewakuować się natychmiast” – poinformowały władze.

W samym mieście mieszka ok. 12.000 osób i taka sama liczba ludzi została wezwana do natychmiastowego opuszczenia zagrożonego obszaru – podaje CBC Canada.

„W tej chwili jesteśmy trochę zaniepokojeni. Powiem wam, że jest źle” – powiedziała ewakuowana mieszkanka Sue LaChance. „To całkiem nowe, mam prawie 50 lat, i to pierwszy raz, kiedy mamy do czynienia z czymś takim” – dodała.

„Wiatr nasilił się i wielkie pożary nas otoczyła” – powiedziała Vancouver Sun Jacinda Mack, która przebywała w mieście, aby pomóc straży pożarnej. „Wszyscy przemieszczają się na północ – ogromny, gęsty dym” – podkreśla.
Burmistrz Walt Cobb powiedział, że pożar wybuchł na autostradzie 97 na północ od miasta. „Podjęliśmy decyzję o tym, aby wszyscy musieli się ewakuować, bo w zależności od tego, jak będzie poruszał się pożar, możemy utracić cały nasz dostęp do miasta – oznajmia, dodając, że masowe ewakuacje blokują drogi i „ruch jest bardzo, bardzo powolny”.

Mieszkańcy zostali poproszeni o ewakuację do miasta Kamloops, 200 km od jeziora Williams. Władze stworzyły stronę na Facebooku, która łączy ewakuowanych z mieszkańcami Kamloops, którzy chętnie pomogą poszkodowanym. Według przewodniczącego regionalnego okręgu Cariboo Al Richmond, natura „przekazuje nam najgorszy scenariusz”.

Pożary rozprzestrzeniają się po południowej Kolumbii Brytyjskiej od początku lipca. Około 40 tys. osób zostało wezwanych do ewakuacji, gdy 167 aktywnych pożarów trawi różne obszary prowincji – podają media lokalne. Z żywiołem walczy ok. 3 tys. strażaków, część z nich przybyła z innych prowincji Kanady.

17.07.2017 09:22