Po przyjęciu ustawy o sankcjach USA wypowiedziały Rosji wojnę handlową, przekreślając nadzieję na poprawę stosunków dwustronnych – oznajmił premier Dmitrij Miedwiediew.

„Podpisanie przez prezydenta USA nowej ustawy o sankcjach przeciw Rosji ma kilka konsekwencji. Po pierwsze koniec z nadzieją na poprawę naszych stosunków z nową amerykańską administracją. Po drugie Rosji została wypowiedziana prawdziwa wojna handlowa. Po trzecie administracja Trumpa pokazała całkowitą bezsilność, haniebnie przekazując Kongresowi władzę wykonawczą. Zmienia to podział sił w środowisku politycznym USA” — napisał na swojej stronie na Facebooku.

Szef rządu wyraził przekonanie, że nowe sankcje przeciwko Moskwie będą obowiązywać przez dziesięciolecia oraz będą ostrzejsze od obostrzeń wprowadzonych przez poprawkę Jacksona-Venika zatwierdzoną w 1974 roku i zniesioną dopiero po 38 latach.

„(Reżim sankcji — red.) ma wszechstronny charakter i nie może zostać cofnięty na mocy specjalnych rozporządzeń prezydenta bez zgody Kongresu. Tym sposobem stosunki między Rosją i USA będą bardzo napięte niezależnie od składu Kongresu ani osobowości prezydenta” — stwierdził Miedwiediew.

Antyrosyjska histeria zamieniła się w kluczowy element nie tylko polityki zagranicznej, ale również wewnętrznej Stanów Zjednoczonych, jednocześnie interesy amerykańskiego biznesu zostały praktycznie zlekceważone — podkreślił premier.

„Amerykański establishment wprost wygrał z Trumpem. Prezydent nie cieszy się z nowych sankcji, lecz nie mógł nie podpisać ustawy. Temat nowych sankcji pojawił się przede wszystkim jako kolejny sposób na wskazanie Trumpowi jego miejsca. Będą kolejne podejścia, których celem końcowym jest odsunięcie go od władzy. Pozasystemowy gracz powinien zostać zlikwidowany” — dodał Miedwiediew.

https://pl.sputniknews.com/