Do ważności sakramentu wymagana jest intencja czynienia tego, co czyni Kościół.

Sobór Trydencki (sess. VII, can. 11.)

„Gdyby kto powiedział, iż w szafarzach, kiedy sprawują sakramenty i udzielają ich, nie potrzeba intencji czynienia przynajmniej tego, co czyni Kościół – niech będzie wyklęty”.

Intencja czynienia tego, co czyni Kościół

Leon XIII w liście Apostolicae curae (O nieważności święceń anglikańskich) definiuje kiedy ma miejsce zewnętrzna intencja czynienia tego, co czyni Kościół.

Leon XIII, Apostolicae curae

„Z tym zatem najgłębszym brakiem formy [sakramentu anglikańskiego] związany jest brak intencji, której po równi koniecznie wymaga dla swego istnienia sakrament. Kościół nie rozstrzyga o zamiarze, czy też intencji jako o tym, czym ona jest od wewnątrz. Wszelako o tyle, o ile jest ona ujawniana na zewnątrz, rozstrzygać powinien. Otóż, gdy ktoś poważnie i zgodnie z rytem stosuje dla dokonania i udzielenia sakramentu właściwą materię i formę, to tym samym winien być uważany za tego, kto bez wątpienia zamierza czynić to, co czyni Kościół. Słusznie na tej właśnie zasadzie opiera się nauka, która utrzymuje, że prawdziwie sakramentem jest choćby i to, co jest udzielane posługą heretyka lub człowieka nie ochrzczonego, byleby tylko udzielane było wedle rytu katolickiego.

Przeciwnie: jeżeli zmieniono by ryt z jasnym zamysłem wprowadzenia innego, nie przyjętego przez Kościół, aby też odrzucić to, co czyni Kościół, a co – z ustanowienia Chrystusa – odnosi się do natury sakramentu, to jasnym jest, że nie tylko brak koniecznej dla sakramentu intencji, ale nawet żywi się intencję sakramentowi przeciwną i jemu się przeciwstawiającą„. 

„Cum hoc igitur intimo formae defectu coniunctus est defectus intentionis, quam aeque necessario postulat, ut sit, sacramentum. De mente vel intentione, utpote quae per se quiddam est interius, Ecclesia non iudicat: at quatenus extra proditur, iudicare de ea debet. Iamvero quum quis ad sacramentum conficiendum et conferendum materiam formamque debitam serio ac rite adhibuit, eo ipso censetur id nimirum facere intendisse quod facit Ecclesia. Quo sane principio innititur doctrina quae tenet esse vere sacramentum vel illud, quod ministerio hominis haeretici aut non baptizati, dummodo ritu catholico, conferatur.

Contra, si ritus immutetur, eo manifesto consilio ut alius inducatur ab Ecclesia non receptus, utque id repellatur quod facit Ecclesia et quod ex institutione Christi ad naturam attinet sacramenti, tunc palam est, non solum necessariam sacramento intentionem deesse, sed intentionem immo haberi sacramento adversam et repugnantem”.

Jak widzimy szafarz o tyle posiada wymaganą do ważności sakramentu intencję zewnętrzną, o ile sakrament szafowany jest w rycie zatwierdzonym przez Kościół katolicki. Jeśli zaś sakrament udzielany jest w rycie, który przez Kościół nigdy uznany nie był – wówczas szafarz pozbawiony jest intencji czynienia tego, co czyni Kościół i tym samym sakrament jest nieważny.

Potwierdzenie tego, iż zewnętrzna intencja czynienia tego co czyni Kościół związana jest z katolickim rytem, w którym sakrament ma być szafowany, odnajdujemy u katolickich teologów:

Ks. Sieniatycki, Zarys dogmatyki katolickiej, Tom IV, Krakow 1931, s. 91

„Intencja może być zewnętrzna i wewnętrzna. Zewnętrzna jest to wola spełnienia ryt zewnętrzny Sakramentu w sposób jak go spełnia Kościół…”

Ks. Dr A. Borowski, Warunkowe szafarstwo sakramentalne, Londyn 1962, s. 11-12

„Zdaniem Catharina do ważnego szafarstwa sakramentalnego wystarcza, że minister pragnie wykonać całkowicie i serio obrzęd zewnętrzny, przepisany przez Kościół.

Intencja wspomniana nie dlatego nazywa się zewnętrzną, jakoby zgoła nie miała charakteru wewnętrznego (wszelka przecież intencja jest aktem woli), lecz z tego powodu, że jej przedmiot jest całkowicie zewnętrzny: mianowicie ryt, który ma być spełniony w sposób przez Kościół określony”.

Co również potwierdzają Sobory:

Sobór Laterański IV (1215), Denz. 430

„Sakrament chrztu, przez kogokolwiek według rytu udzielony zbawia”.

Sobór Florencki, Denz. 696

„Także laik lub niewiasta, a nawet poganin i heretyk może chrzcić, byle zachował ryt Kościoła i miał intencję czynić, co czyni Kościół”.

Ryt sakramentu

słowniku łacińsko-polskim (s. 523) odnajdujemy znaczenie łac. wyrazu ritus, użytego przez Leona XIII – forma kościelnych obrzędów lub czynności; święty zwyczaj, ceremonia (obrzęd) przy służbie bożej.

W innym zaś miejscu przytoczonego wcześniej listu Leona XIII możemy przeczytać:

„W rycie każdego sakramentu w sprawowaniu i udzielaniu zgodnie z prawem rozróżnia się pomiędzy częścią obrzędową (ceremonialem) a częścią istotną (essentialem), które przyjmuje się określać jako materię i formę„.

Ryt sprawowania sakramentu składa się zatem z 1. części obrzędowej, oraz 2. z części istotnej, tj. formy i materii.

Chrzest

Chrzest w Kościele katolickim może być udzielany w rycie uroczystym bądź prywatnym.

Ks. Grabowski – Prawo Kanoniczne według nowego kodeksu, Lwów 1927, s. 340

„Chrzest jest uroczysty, solemnis, kiedy się go udziela z zachowaniem wszystkich przepisanych obrzędów; udzielony bez ceremonii nazywa się prywatnym (c. 737)”.

Ks. Sieniatycki, Zarys dogmatyki katolickiej Tom IV, Krakow 1931, s. 122

„Chrzest uroczysty jest wtedy, gdy się go udziela ze wszystkimi ceremoniami, przez Kościół przepisanymi; chrzest prywatny jest wtedy, gdy się ogranicza do rytu stanowiącego istotę (materie i formę) Sakramentu„.

Ryt chrztu uroczystego zawiera w sobie zarówno część obrzędową (ceremonialem), oraz część istotną (essentialem) – formę i materię. Szafarzami zwyczajnymi chrztu uroczystego są biskupi i kapłani, nadzwyczajnymi diakoni.

Chrzest prywatny ograniczony jest jedynie do części istotnej, tj. formy i materii – bez części obrzędowej. Kanon 742 mówi nam jak ryt chrztu prywatnego dokładnie wygląda:

1917 Code of canon law commentary, By the Rev. P. Chas. Augustine O.S.B., D.D., s. 1363 pdf’a

„The rite to be observed in administering Baptism privately consists in pouring natural water (not blessed) over the head of the subject, simultaneously pronouncing the words: „I baptize thee in the name of the Father, and of the Son, and of the Holy Ghost”. The intention must be to „do what the Church does, no matter what one may believe about the Church. A superstitious intent or purpose does not necessarily exclude the right intention. In the way described anyone may baptize, but only in case of necessity, or danger of death, as can. 759, § I explains. The phrase „danger of death” may be taken in a pretty wide sense, for several decisions of the Roman Court have approved the custom of baptizing privately if the missionary is absent for more than eight days, or if there is danger that a baby may be smothered because placed in the same bed with his parents”.

(być może znajdzie się dobra dusza, która znajdzie czas, aby przetłumaczyć powyższe na polski?)

Podsumowując

Z tego co do tej pory było powiedziane widzimy, iż jedynie te chrzty są ważne, które szafowane były z intencją czynienia tego, co czyni Kościół, tj.:

– szafowane zostały wg uroczystego rytu Kościoła katolickiego tj. wg Rytuału sprzed października 1958 roku (data wyrzucenia papieża Piusa XII z Rzymu) – z zachowaniem wszystkich obrzędów przepisanych przez Kościół, przy zachowaniu ważnej formy oraz materii;

– oraz chrzty udzielone zgodnie z rytem prywatnym – tj. takie, w których szafowany sakrament ograniczony został do części istotowej – formy oraz materii – bez części obrzędowej.

Widzimy zatem, iż chrzty udzielone w sekcie novus ordo (zwanej również „kościołem soborowym”) są NIEWAŻNE. Są nieważne bowiem sekta ta, podszywając się pod Kościół katolicki, zmieniła bezprawnie ryty (obrzędy) wszystkich sakramentów – tym samym unieważniając wymaganą przez Sobór Trydencki zewnętrzną intencję czynienia tego, co czyni Kościół, zgodnie ze słowami Leona XIII:

„Rzeczywiście jeśli ktoś sprawuje sakrament i wymaganą materię i formę poważnie i zgodnie z rytem zachowuje, o nim samym sądzi się, że bez wątpienia zamierza czynić to co czyni Kościół. Na której to zdrowej zasadzie opiera się nauka, która utrzymuje że jest prawdziwym sakrament [chrztu] czyli to, co posługą ludzką heretyków albo nie ochrzczonych, byleby tylko zgodnie z rytem katolickim było wykonane”.

Soborowy ryt chrztu dzieci został wprowadzony 1 czerwca 1970 roku (w Polsce w 1973 roku). Obrzęd Chrześcijańskiej Inicjacji Dorosłych (Rite of Christian Initiation for Adults – RCIA) wydano 6 stycznia 1972 roku.

Stąd ostatni już mój wniosek – większość z nas nie posiada ważnego chrztu i należy się ochrzcić.

PS. W tekście pominąłem całkowicie kwestię konieczności posiadania przez szafarza sakramentu intencji wewnętrznej. Nie zmienia ona bowiem istoty rzeczy.

Szymon Klucznik


Wykład Nauki Chrześcijańskiej, ułożony z rozkazu Klemensa VIII Papieża, przez kardynała Roberta Bellarmina

„U. Czego potrzeba do dania Chrztu?

N. Potrzeba koniecznie trzech rzeczy; nauczcie się ich dobrze, bo ponieważ w razie potrzeby każdy chrzcić może, wypada więc aby każdy chrzcić umiał. Najprzód, potrzeba wody prawdziwej, naturalnej, którą się zlewa na osobę Chrzest przyjmującą; najstosowniej jest zlewać ją na głowę w kształt Krzyża. Po wtóre, potrzeba w tymże samym czasie, to jest w chwili zlewania wody, wymówić te słowa: Ja ciebie chrzczę w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Po trzecie, potrzeba mieć postanowienie prawdziwie ochrzcić, to jest, dać Sakrament Chrztu ustanowiony przez Chrystusa a dawany przez Kościół. Bo gdyby kto poważył się dopełniać obrzędu Chrztu Świętego przez żart, lub przez zniewagę, popełniłby grzech najcięższy, aleby tam Chrztu nie było; a osoba którą by tym sposobem zlano lub obmyto, nie byłaby ochrzczoną.

U. Jakie są skutki Chrztu?

N. Chrzest sprawia trzy skutki. Najprzód, zupełnie odnawia człowieka, dając mu łaskę Bożą, przez którą z syna szatana czyni go synem Bożym, a z grzesznika sprawiedliwym; i nie tylko Chrzest oczyszcza duszę ze wszelkiej zmazy grzechu, lecz nadto uwalnia ją zupełnie od kar piekielnych i czyśćcowych; tak dalece, iż ten, któryby zaraz po Chrzcie umarł, poszedłby prosto do Nieba, jak gdyby nie miał był nigdy żadnego grzechu. Po wtóre, Chrzest zostawia na duszy pewną cechę duchowną, której w żaden sposób pozbyć się nie można: a przeto i na tym, któryby poszedł do piekła, znać będzie zawsze, że Chrzest przyjął, i że należał do owczarni Chrystusa Pana: I dlatego to właśnie, że skutek Chrztu nie ginie nigdy, i że piętno Chrztu na duszy naszej na zawsze zostaje, Sakramentu tego powtarzać nie wolno; przeto raz tylko przyjąć go można. A więc jeśli nie ma pewności, że osoba, którą chrzcić mamy, nie była jeszcze ochrzczona, natenczas daje się jej Chrzest warunkowy, który się wyraża w tych słowach: Jeśliś nie ochrzczony, ja ciebie chrzczę, itd. Po trzecie, przez Chrzest człowiek wchodzi na łono Kościoła, i staje się uczestnikiem wszystkich dóbr jego, jako syn Kościoła, a nadto wyznaje, iż jest Chrześcijaninem, i że chce być posłusznym temu, który w zastępstwie Chrystusa Pana rządzi Kościołem Jego.

Ks. Romuald Jałbrzykowski arcybiskup, U źródeł sakramentalnych łaski i miłości Bożej, Wilno 1938

„Każdy człowiek obdarzony rozumem może ważnie udzielać chrztu św. Jest to dogmat wiary, jak to widać z orzeczenia Kościoła na Koncylium Laterańskim IV: „Sakrament chrztu przez kogokolwiek udzielony pomaga do zbawienia”. To samo stwierdzają pisarze i doktorowie Kościoła jak św. Hieronim: „w razie potrzeby i laikom (nie kapłanom) wolno chrzcić”.

Św. Augustyn dowodzi, że chrzest udzielony przez każdego laika w razie potrzeby jest dozwolony, a zawsze ważny. To samo stwierdzają orzeczenia papieży: Stefana I z r. 255 co do chrztu udzielanego przez heretyków, Mikołaja I z r. 866 co do chrztu udzielanego przez niewiernych i papieża Eugeniusza IV z r. 1439 co do chrztu udzielanego przez niewiasty”.

Gousset. Teologia moralna. Tom III. Warszawa 1858.

„W przypadku konieczności, to jest w niebezpieczeństwie śmierci rzeczywiście lub prawdopodobnie bliskiej i gdy księdza mieć nie można, każda osoba może prawomocnie chrztu dopełnić:

,,W razie koniecznym, mówi Eugeniusz IV, nie tylko kapłan, albo diakon, lecz także świecki człowiek, kobieta, a nawet poganin, i heretyk, może ochrzcić, byle tylko zachował formę przepisaną i miał zamiar uczynić to, co kościół czyni”.

Wszakże, gdy się wydarzy potrzeba chrztu i można czynić wybór miedzy osobami do spełnienia tego św. aktu, należy się trzymać w takim razie tej zasady, to jest, że powinno się dawać pierwszeństwo proboszczowi lub wikaremu miejscowej parafii przed innym jakim księdzem, a temu znowu przed diakonem, diakonowi przed subdiakonem, subdiakonowi przed klerykiem, klerykowi przed świecką osobą, katolikowi przed heretykiem, chrześcijanowi przed niewiernym, mężczyźnie przed kobietą, chyba że wzgląd na wstydliwość dawałby jej pierwszeństwo, albo że ona lepiejby znała, co jest do chrztu potrzebne, niż obecny mężczyzna. Sądzimy wszelako, że uchybienie powyższej zasadzie, nie pociąga za sobą grzechu śmiertelnego, wyjąwszy ten jeden przypadek, gdyby świecka osoba dziecię ochrzciła, chociaż żadna ważna przeszkoda nie stanęła na zawadzie, że i przez księdza ochrzczone być mogło”.

Co z małżeństwami zawartymi bez chrztu?

Ks. Sieniatycki, Zarys dogmatyki katolickiej Tom IV, Krakow 1931, s. 384

„Św. Paweł mówi o małżeństwie chrześcijan w Efezie (1. c.) z których zapewne wielu zawarło małżeństwo jeszcze przed chrztem. Apostoł, mimo to, małżeństwo wszystkich chrześcijan w Efezie nazywa Sakramentem wielkim będącym symbolem łączności Chrystusa z Kościołem. Więc małżeństwa niewiernych, po przyjęciu przez nich chrztu, stają się Sakramentem. Dokumenta kościelne mówią, że między wiernymi nie może być małżeństwo, żeby nie było zarazem Sakramentem. Przez chrzest, w naszym wypadku niechrześcijańscy małżonkowie stają się wiernymi, małżeństwo ich nie zostało przez chrzest rozwiązane, bo jak mówi Innocenty III. (de divortiis c. 8.): „przez Sakrament chrztu małżeństwa nie bywają rozwiązane, lecz grzechy odpuszczone”, więc ich małżeństwo jest Sakramentem. Nie potrzeba nowego kontraktu matrymonialnego ochrzczonych małżonków, żeby ich małżeństwo mogło być Sakramentem. Gdyby odnowienie kontraktu małżeńskiego było potrzebne, Kościół żądałby takiego odnowienia od małżonków nowoochrzczonych. Nigdy tego nie czyni”.

 

6 thoughts on “Chrzty udzielane w soborowym kościele (sekcie novus ordo) są nieważne”

  1. Nowy obrzęd Chrztu dzieci został wprowadzony 1 czerwca 1970 roku (w Polsce w 1973 roku). Obrzęd Chrześcijańskiej Inicjacji Dorosłych (Rite of Christian Initiation for Adults – RCIA) wydano 6 stycznia 1972 roku.

  2. „Stąd ostatni już mój wniosek – większość z nas nie posiada ważnego chrztu i należy się ochrzcić.” Skoro prywatnie może ochrzcić każdy, nawet laik, kobieta, poganin i heretyk i potrzeba polać głowe wodą przy jednoczesnym wymówieniu słów „Ja ciebie chrzczę w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego.” to „księża” novus ordo spełniają chyba przy Chrzcie wszystkie te wymagania (z jednym wyjątkiem, w Kościele katolickim jest mowa o polaniu głowy dziecka wodą, czyli jeden raz, a w sekcie „ksiądz” polewa głowe wodą trzy razy). Pytanie czy ten wyjątek stanowi wypaczenie wymaganej formy i materii niezgodnie z rytem katolickim je zachowując, bo jeśli nie to wychodziłoby na to, że udzielają jednak ważnego Sakramentu Chrztu Świętego, a drugi raz chrzcić nie wolno. No chyba, że trzeba mieć pełną jasność sytuacji , w której sie znajdujemy czyli trzeba być świadomym, że osoba, która chrzci jest heretykiem, że to jest Chrzest prywatny, a nie uroczysty, że osoba, która chrzci nie jest żydomasonem, czyli satanistą czyli zdeklarowanym wrogiem Kościoła katolickiego (odniesienia do tego nie ma w powyższym tekście) – tylko jak to sprawdzić ? Czy również przez to, że „księża” novus ordo dodając słowa i czyny ponad powyżej przytoczone słowa i czyny (ryt katolicki) zmieniają ryt katolicki i sprawiają, że Chrzest jest nieważny ? Bardzo dobry wpis Panie Szymonie, a Wykład Nauki Chrześcijańskiej św. Roberta Bellarmina jest nieoceniony.

  3. Szanowny Panie Pawle, — najprościej jak się da.

    Sobór Florencki, Denz. 696: „Także laik lub niewiasta, a nawet poganin i heretyk może chrzcić, byle zachował ryt Kościoła i miał intencję czynić, co czyni Kościół”.

    Czy w sekcie novus ordo chrzest udzielany jest zgodnie z rytem Kościoła katolickiego, jak tego wymaga do ważności Sobór Florencki?

    Nie jest.

    Mamy w Kościele katolickim dwie formy rytu chrztu: 1. prywatną oraz 2. uroczystą.

    1. „Chrzest prywatny jest wtedy, gdy się ogranicza do rytu stanowiącego istotę (materie i formę) Sakramentu” (Ks. Sieniatycki, Zarys dogmatyki katolickiej Tom IV, Krakow 1931, s. 122) – oznacza to, że chrzest prywatny „udzielony jest bez ceremonii” (Ks. Grabowski – Prawo Kanoniczne według nowego kodeksu, Lwów 1927, s. 340).

    Czy „chrzest” w soborowej sekcie ograniczony jest do samej tylko formy i materii (essentialem) oraz udzielany jest bez ceremonii (ceremonialem) — jak tego wymaga katolicki ryt chrztu prywatnego?

    Nie jest, bowiem zatwierdzony przez władzę novus ordo ryt soborowego „chrztu” zawiera również część obrzędową (ceremonialem). Soborowy ryt nie jest zatem prywatnym rytem chrztu Kościoła.

    2. Czy „chrzest” w soborowej sekcie jest szafowany wg uroczystej formy chrztu przepisanej przez Kościół?

    Nie jest, bowiem soborowy ryt „chrztu” został promulgowany przez antypapieża Pawła VI 1 czerwca 1970 roku i w części obrzędowej różni się od rytu uroczystego chrztu Kościoła.

  4. Kolejna ważna rzecz: rozchodzi się tutaj o intencję szafarza – bowiem ryt, wg którego szafarz udziela sakramentu, wyraża na zewnątrz wolę szafarza – a zgodnie z orzeczeniem Soboru Trydenckiego, musi to być wola czynienia tego, co czyni Kościół, tj. wola spełnić ryt „w sposób przez Kościół określony” (Ks. Dr A. Borowski, Warunkowe szafarstwo sakramentalne, Londyn 1962, s. 11-12).

    Potwierdza to również ksiądz Sieniatycki: „intencja zewnętrzna jest to wola spełnienia ryt zewnętrzny Sakramentu w sposób jak go spełnia Kościół” – zatem soborowy szafarz musiałby posiadać wolę/intencję spełnić ryt w taki sposób, w jaki go spełnia Kościół założony przez Chrystusa.

    Czy soborowy szafarz chrztu (mowa tu o normalnych okolicznościach) posiada wolę/intencję spełnić ryt prywatny Kościoła, czy też raczej posiada wolę/intencję udzielić chrztu wg rytu uroczystego sekty novus ordo? Odpowiedź jest oczywista.

    Chrzest w sekcie NO byłby ważny jedynie wtedy, gdyby ryt uroczysty chrztu NO = ryt uroczysty Kościoła. Dobrze wiemy, iż tak nie jest.

  5. Wydaje sie, że ten Pański wpis Panie Szymonie jest przełomowy dla zbawienia dusz. 🙂 To znaczy, że możemy przyjąć Chrzest, a tym samym stać sie członkami Kościoła katolickiego bez wątpliwości teraz już i niedomówień, wiedząc również już teraz, że go nie posiadamy. Obecnie bowiem nieochrzczeni możemy należeć jedynie do Duszy Kościoła katolickiego i tylko wtedy gdy jesteśmy w stanie łaski uświęcającej. Chrzest ten zmaże wszystkie grzechy bez ich wyznawania, bez żalu doskonałego i nawet bez zamiaru spowiedzi. Czy dobrze myśle ?

  6. Panie Pawle, mam nadzieję, że tak, ponieważ myślę dokładnie tak samo 🙂

    Oczywiście dotyczy to osób ochrzczonych w rycie novus ordo wprowadzonym przez antypapieża Pawła VI 1 czerwca 1970 roku (w Polsce w 1973 roku).

    Osoby ochrzczone przed wprowadzeniem „nowego rytu”, a po objęciu władzy przez antypapieża Jana XXIII (październik 1958) pomimo tego, iż posiadają chrzest ważny – jest on martwy, a ożyje dopiero po formalnym powrocie na łono Kościoła katolickiego.

    Ks. Sieniatycki, Apologetyka czyli dogmatyka fundamentalna, Kraków, 1932; str. 62-63:

    „1. Czasem się zdarza, że Sakrament jest ważnie przyjęty, a przyjmujący nie otrzymuje z powodu przeszkody w jego duszy żadnej łaski. Jeśli przeszkoda zostanie usunięta, to łaska sakramentalna bywa przywrócona i wtedy się mówi, że Sakrament odżył. Odżycie Sakramentu jest to tedy przywrócenie, po usunięciu przeszkody, łaski sakramentalnej, którą by był Sakrament udzielił w chwili przyjęcia, gdyby wtedy nie było w duszy przeszkody. Przeszkoda nie dopuszczająca udzielenia łaski przez Sakrament nazywa się fikcją (fictio, obex = zapora, tama).

    2. Powszechnie jest przez teologów przyjętym zdanie, że przynajmniej niektóre Sakramenty odżywają. I tak Sakramenty, wyciskające na duszy charakter: chrzest, bierzmowanie i kapłaństwo, zdaniem wszystkich, odżywają. Większość także zgadza się na to, że małżeństwo i ostatnie namaszczenie odżywa; eucharystia nie odżywa, pokuta zdaniem większości teologów nie odżywa.

    3. Wyrazem przekonania Kościoła o odżyciu Chrztu fikcyjnie przyjętego jest odpowiedź św. Augustyna dana Donatystom, kiedy ci, jako na dowód prawdziwości swej wiary, powoływali się na swój chrzest, nawet przez katolików za ważny uważany, bo Donatystów przechodzących na katolicyzm, nie chrzczono powtórnie. Odpowiadał im tedy św. Augustyn, iż chrzest Donatystów jest wprawdzie ważny, ale skutecznym się staje dopiero wtedy, kiedy się schizmatyk pojedna z Kościołem.

    „Nie trzeba schizmatyka powtórnie chrzcić, bo pojednanie z Kościołem katolickim i udzielony mu pokój sprawia, że Sakrament, zostającemu już w jedności, odpuszcza grzechy, czego przyjęty w schizmie nie mógł zdziałać“ (de bapt. 1. 1. c. 12. n. 18).

    Na innym miejscu: „Wtedy zaczyna chrzest mieć siłę (incipit valere) do odpuszczenia grzechów, gdy wrócą do pokoju z Kościołem, by prawdziwie odpuszczone nie były więcej zatrzymane“ (de bapt. 1. 3. 13. 18).

    Dlatego papież Urban II. (t 1099) pisze ep. 273: „Wyznajemy, iż Sakramenty schizmatyków i heretyków według tradycji św. Ojców: Pelagiusza, Grzegorza, Cypriana, Augustyna, Hieronima mają wprawdzie formę Sakramentów (są ważne), ale ponieważ są poza Kościołem, nie mają skutku (nie udzielają łaski) chyba, żeby schizmatycy i heretycy lub ci, którzy od nich przyjęli Sakramenty wrócili, przez włożenie rąk, do jedności katolickiej“.

    4. Racja zewnętrzna, dla której trzeba przyjąć odżycie chrztu jest ta, że gdyby nie odżywał, nigdy by człowiek łaski odrodzenia, którą tylko ten Sakrament daje nie otrzymał, łaski tak bardzo chrześcijaninowi do życia chrześcijańskiego potrzebnej, Sakramentu bowiem chrztu powtarzać nie można. Nie jest zaś prawdopodobnym, zważywszy dobroć Bożą, by Bóg, nawet pokutującym za niegodne przyjęcie chrztu, na zawsze skutku tego Sakramentu odmawiał”.

    ZA :  https://katolikintegralny.wordpress.com/2017/07/27/chrzest-udzielany-w-soborowym-kosciele-sekcie-novus-ordo-jest-niewazny/comment-page-1/#comment-1945