Emerytowany pilot CIA zeznał pod przysięgą, iż jego zdaniem, 11 września 2001 roku, żaden samolot nie uderzył w World Trade Center. Jego zdaniem jest to „fizycznie niemożliwe”.

Na poparcie swoich tez przedstawił dowody oparte o doświadczenie lotnicze.

Kontrowersje wokół nowojorskiej tragedii, pomimo upływu lat, nie maleją, a wręcz narastają. Przez 16 lat powstało multum teorii spiskowych popartych filmami. Napędzają je zniknięcia ludzi, konfiskaty filmów rzekomo zaprzeczających oficjalnej wersji, przedziwne dowody, jak słynny paszport jednego z zamachowców znaleziony w ruinach na ulicy (miał znajdować się w stanie nietkniętym) oraz kwestie zamachu na Pentagon i zawalenia się budynku WTC 7, w który z całą pewnością nic nie uderzyło.

John Lear twierdzi natomiast, że żaden z terrorystów nie byłby w stanie nawet nakierować maszyny tak pokaźnych rozmiarów na tzw. Twin Towers. Tłumaczy to ich zerowym oblataniem, możliwościami maszyny oraz wytrzymałością konstrukcji wieży, która z resztą zaprojektowana została, aby tego typu atak wytrzymać.

– Żaden z Boeingów 767 nie uderzył w Bliźniacze Wieże, jak oszukańczo mówili rząd, media, NIST i jej kontraktorzy – zenzał Leach.

Odniósł się także do możliwości mechanicznych samych samolotów i ich wytrzymałości na zderzenia.

– Takie wypadki nie zdarzają się, gdyż są fizycznie niemożliwe, z następujących powodów: w przypadku uderzenia United Airlines Flight 175 w południową wieżę, prawdziwy Boeing 767, zderzając się nosem z 14-calową kolumną (35,56 cm) rozpocząłby „teleskopowanie” […] (zgniótłby się – przyp. redakcji). Ogon poziomy i pionowy natychmiast odleciałby od samolotu, uderzyłby (samolot) w stalowe kolumny i spadł na ziemię […]. Żaden z Boeingów 767 nie może osiągnąć prędkości 540 mil na godzinę (810 km/h) na wysokości 1000 stóp na ziemią (330 m) – powiedział emerytowany pilot.

Leach twierdzi także, że gdyby faktycznie cokolwiek uderzyło w wieże znaleziono by tego fragmenty w ruinach po budynkach. Mężczyzna przelatał 19 000 godzin. Zeznania złożył w 2014 roku i są one częścią pozwu złożonego przez niego do sądy w Nowym Jorku.

 

http://pikio.pl